Budowanie efektywnych zespołów

Listopad 12, 2014

 Etapy rozwoju zespołu 1

Warto wiedzieć, że zespół, którym zarządzamy, zanim stanie się w pełni dojrzały i efektywny, ewoluuje i przechodzi przez poszczególne etapy rozwoju; rozpoczynając od etapu I nazywanego tworzeniem, poprzez etap ścierania (II) oraz normowania (III), dochodzi do IV etapu, zwanego działaniem. Na każdym z tych etapów zarówno kompetencje (wiedza oraz umiejętności) pracowników, jak i ich zaangażowanie zmieniają się, a tym samym wymagają innego podejścia menedżera do pracowników, czyli innego stylu zarządzania.

Proponuję zatem prześledzić wszystkie cztery etapy rozwoju zespołu i zwrócić uwagę, czym charakteryzuje się zespół na danych etapach, jakie ma potrzeby, a co za tym idzie, przeanalizować kluczowe zadania menedżera oraz styl zarządzania.

Etap I – tworzenie

Ten etap możemy przyrównać do początku znajomości dwojga ludzi, którzy się poznają i w sobie zakochują. Pamiętacie te motyle w brzuchu? Czułe słówka? Robienie rzeczy, których dotychczas się nie lubiło? Ale czego on nie zrobi dla niej, aby było miło, aby ona była zadowolona? I vice versa oczywiście. I tak on, który dla przykładu dotychczas nie znosił sushi, dla niej gotów jest jadać je nawet codziennie. Ona natomiast, wpatrzona w niego jak w obrazek, z uśmiechem znosi niedogodności i zmęczenie związane z kilkugodzinną wyprawą rowerową – leśnymi ścieżkami w niesprzyjającej aurze. Oboje chcą zrobić na sobie dobre wrażenie, więc starają się, jak mogą.

Podobnie jest z nowym pracownikiem, który przychodząc do pracy, robi wszystko, aby przypodobać się innym, aby grupa go zaakceptowała. Zdarza się, że nie robi tylko jednego: do końca nie jest sobą. A szef oczywiście, zadowolony z tego, jaka perełka mu się trafiła, ani myśli, że wcześniej czy później wyjdzie szydło z worka (etap II).

Etap tworzenia charakteryzuje się na ogół wielkim entuzjazmem oraz małą wydajnością. Nowy pracownik przychodzi do pracy z nowymi nadziejami, oczekiwaniami, myśli sobie: „Teraz będzie super, to nie to samo, co w poprzednim salonie”. I trzeba przyznać, że na początku bardzo się stara: poznaje zasady obowiązujące w salonie, dowiaduje się, kto jest kim, jaką rolę odgrywa w zespole każdy jego członek. Na tym etapie pracownik nie bardzo wie, co wolno, czego nie wolno, dlatego też zachowuje się w sposób uległy, uprzejmie. Jego obecność nie przekłada się na efekty pracy, bo na początku nowy pracownik ma na ogół mniej klientów niż pozostali fryzjerzy. Jeśli dodatkowo w salonie nie ma zbyt wielu klientów, członkowie zespołu podchodzą do nowego pracownika nieufnie, postrzegając go raczej jako zagrożenie niż jako osobę, która wniesie coś pozytywnego do zespołu.

1 2 3 4Następna strona

Dodaj komentarz

  • (will not be published)